Strona główna
opoka.photoopoka.org.pl


2020-01-12 07:15
Małgorzata Strzelec / ks. Krzysztof Ordziniak

15 stycznia pogrzeb śp. O. Andrzeja Grzesiaka OMI

Uroczystości pogrzebowe śp.O. Andrzeja Grzesiaka OMI, syna mikstackiej parafii odbędą się 15. stycznia w Obrze. Modlitwa różańcowa o godz. 11:00. O godz. 11. 30 Msza Święta, a następnie odprowadzenie ciała na miejsce wiecznego spoczynku.

Śp. O. Andrzej Grzesiak
Autor/źródło: archwum parafii Mikstat

     11. stycznia Pan powołał do Domu Ojca  Kapłana – zakonnika syna mikstackiej ziemi- Ojca Andrzeja Grzesiaka. Ojciec Andrzej był najstarszym kapłanem  wywodzącym się spośród nas. Wiedzieliśmy, że Ojciec Andrzej ma kłopoty zdrowotne, otoczyliśmy Go modlitwą prosząc Boga o łaskę zdrowia ulgę w cierpieniu dla niego. Inny był plan Boga względem O. Andrzeja. Pan, który przed  ponad 60. laty zaprosił Go do posługi w Zgromadzeniu Oblatów Maryi Niepokalanej  teraz zaprosił  Go do krainy życia wiecznego. O. Andrzej Grzesiak urodził się 18 listopada 1938 roku. Uczęszczał do szkoły w Gostyniu, a następnie Niższe Seminarium Duchowne Misjonarzy Oblatów w Markowicach. Nowicjat odbył na Świętym Krzyżu. Tu 8. września 1955 roku złożył pierwsze śluby. Studia filozoficzno-teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym w Obrze przerwała służba wojskowa, którą odbył w latach 1959-1961. Po powrocie do Obry dokończył studia, składając śluby wieczyste 8 września 1962. Święcenia prezbiteratu przyjął w Poznaniu 5 czerwca 1965 roku, z rąk abp. Antoniego Baraniaka – Metropolity Poznańskiego. Sprawował posługę w następujących placówkach: w Lublińcu, w Milanówku, w Kędzierzynie - Koźlu, Kodniu, Grotnikach, w Siedlcach, w Łebie. Pełnił posługę kapelana sióstr w Katowicach i Pniewach. Sprawował także posługę jako misjonarz ludowy. Gdy przed prawie 55- laty O. Andrzej sprawował Mszę świętą prymicyjną na obrazku zamieścił słowa „ Przyjdź Królestwo Twoje”. Temu zawołaniu był Ojciec Andrzej wierny przez całe swoje kapłańskie życie. Dla realizacji swego powołania nie potrzebował wiele, bo „wystarczyła Mu sutanna uboga i ubogi wystarczył Mu strój, bo wiedział kim jest dla Boga i wiedział co Jemu da Bóg”. Odpowiadając na zaproszenie Jezusa „ Pójdź za Mną” opuszcza dom rodzinny, rodziców, rodzeństwo, parafię, ukochany kościół św. Rocha na Cmentarnym Wzgórzu. Potem powraca tu już tylko na urlopowy czas.  W mikstackiej  wspólnocie 7. czerwca 2015 roku O. Andrzej przeżywał  50-lecie Kapłaństwa. Obchody  Jubileuszu zostały zainaugurowane podczas Mszy Świętej sprawowanej o godz. 24:00 w czasie uroczystości odpustowych ku czci św. Rocha AD 2014. W tę sierpniową noc z Cmentarnego Wzgórza apelował do zebranych o troskę o pozostawione przez naszych przodków dziedzictwo, o wierność przykazaniom Bożym i wierze, nieuleganie modnym, ideologiom współczesnego świata, które eliminują Boga z życia człowieka. W czerwcowe południe otoczyliśmy O. Andrzeja, by wraz z nim dziękować za wieloletnia posługę kapłańską ale także prosić o błogosławieństwo i potrzebne łaski na dalsze lata. W wygłoszonej wówczas homilii O. Krzysztof Borodzieja OMI, przełożonego Klasztoru Ojców Oblatów w Poznaniu, które ukazał  różnorodność posług podejmowanych przez O. Andrzeja. Kaznodzieja powiedział wtedy m.in. „«Przyjdź Królestwo Twoje»”, to zawołanie, które dzisiejszy Jubilat O. Andrzej przez tyle lat pielęgnował w swoim sercu. Od prymicji. To zawołanie do Tego, który ma taką moc obdarzyć nas Królestwem. Zatem czymś na co czekamy, najważniejszym – być w Królestwie Bożym .Bóg wysłał Ciebie przed tylu laty do tego, aby objawiała się w Tobie i przez Ciebie miłość Boga”. Zaakcentował posługę sakramentalną sprawowaną przez te lata wobec tysięcy ludzi, a także wierność powołaniu. „ Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, w którym jesteś od tylu lat błogosławi dzisiaj Boga za Twoje powołanie, za Twoją dyspozycyjność, za Twoją otwartość, za wypełnianie ślubów zakonnych. Łaska od Boga, którą przyjąłeś i jak sam niejednokrotnie mówisz- z tym krzyżem przez całe życie idziesz”. Dziś gdy nie ma już O. Andrzeja wśród nas słowa te nabierają szczególnego znaczenia, są pięknym świadectwem  o  Jego życiu i wyzwaniem  dla nas  do wiernego podążania za Jezusem, pełnienia Jego woli, realizacji w życie tego do czego powołał nas Pan. Gdy dziś wracamy wspomnieniami do tych pięknych Jubileuszowych chwil przychodzą nam wypowiadane z dumą i radością przez O. Andrzeja słowa, że nigdy na przestrzeni historii mikstacka parafia nie mogła się szczycić ośmioma aktualnie realizowanymi powołaniami kapłańskimi. W takiej chwili nie sposób nie przywołać czasu rekolekcji przygotowujących nas do obchodów 100-lecia konsekracji mikstackiej fary. Przekazał nam  wtedy tak wiele ważnych słów. Ojciec Andrzej kochał Kościół i temu Kościołowi służył przez całe swoje życie, o tę miłość do Kościoła apelował do nas, mikstackich parafian: „Trzeba dojść do tego, że sam powiem w swoim sercu: Kocham Kościół, mój Kościół. A za co? Za to, że jest, że prowadzi mnie do Boga, że prowadzi drogą wiary, podpowiada jak żyć, prowadzi do świętości życia”. To swoiste zadanie, testament, które pozostawił nam Ojciec Andrzej. Kończąc nauki rekolekcyjne śp. O. Andrzej powiedział: „Dziękujemy Bogu za tę świątynię, za obecnego tu Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Bo prawdziwy Dom to Boży i brama niebios – te słowa sobie przypominamy. Ile jeszcze przed nami dni, miesięcy czy lat, a któż to wie. A przecież w sercu mamy ten nasz świat, w którym żyjemy. Może czasem smutek, troska czoło pokrywa, a jednak każda chwila życiem bywa. Tak jest, takie jest życie. Tak Bóg obmyślił abyśmy je mieli obfite, a wybierać mamy to co na zawsze będzie w życiu wyryte”. Dziś już wiemy ile czasu zostało dane przez Boga O. Andrzejowi. Wybierał to co ważne i wartościowe w oczach Boga. Jak wspomniano, O. Andrzej urlopy spędzał w Mikstacie. Wielokrotnie można było Go spotkać z różańcem w ręku przemierzającego cmentarne alejki, albo zatopionego w modlitwie w lewej nawie naszego kościoła. Za sprawowane Msze Święte, posługę w konfesjonale, wygłoszone kazania i świadectwo życia modlitewnego chcemy powiedzieć z serc płynące Bóg zapłać!   Chociaż smutek przepełnia nasze serca, bo odszedł Kapłan, który wyszedł spośród nas, to przepełnia je i  nadzieja, że życie ludzikie  zmienia się, ale się nie kończy i Ojciec Andrzej jest już w Królestwie na które czekał, do którego przez całe życie dążył.  Wieczny odpoczynek racz zmarłemu Ojcu Andrzejowie dać Panie, niech odpoczywa w pokoju ...

                                                                                                                                                ks. Krzysztof Ordziniak z parafianami



Podziel się tym materiałem z innymi: