Audiencja generalna: Papież zawierza Polaków Matce Bożej

Podczas pierwszej w nowym roku audiencji ogólnej w środę, 2 stycznia Papież Franciszek zawierzył Polaków opiece Matki Bożej.

Oto słowa papieża skierowane do Polaków:

Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, na początku roku zawierzam was i wasze rodziny opiece Maryi, Matki Boga, i – za Jej wstawiennictwem – proszę naszego Pana Jezusa Chrystusa, aby dał wam wszelkie łaski potrzebne do spokojnego i świętego życia, pełnego pokoju, który jest owocem miłości Boga i bliźniego. Niech Jego błogosławieństwo stale wam towarzyszy!

Tematem dzisiejszej katechezy była modlitwa, w oparciu o fragment Kazania na Górze z Ewangelii wg. św. Mateusza. Zwracając się do pielgrzymów narodowości arabskiej, Papież podkreślił, że modlitwa nie musi zawierać wielu słów. Nieraz wystarczy pozostawać w ciszy i skupieniu przed Bogiem, wpatrując się w Jego miłujące oblicze.

Streszczenie papieskiej katechezy:

Kontynuujemy nasze katechezy o modlitwie „Ojcze nasz”. Ewangelia św. Mateusza umieszcza lekcję tej modlitwy w centrum Kazania na górze (por 6, 9-13). Jest to bardzo znaczące; ponieważ w tej długiej nauce Jezus przedstawia w sposób zwięzły podstawowe aspekty całego swojego orędzia. Wprowadzeniem są Błogosławieństwa: błogosławieni ubodzy, cisi, miłosierni, osoby pokornego serca... wszyscy zdolni do miłości. Jeśli dana osoba ma dobre serce, predysponowane do miłości, to wówczas rozumie, że wszelkie słowo Boga musi zostać wprowadzone w życie, aż do ostatecznych konsekwencji: „A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (Mt 5,44-45). Oto wielka tajemnica, która leży u podstaw całego Kazania na górze: bądźcie dziećmi Ojca waszego, który jest w niebie. Jezus wprowadza w nauczanie modlitwy „Ojcze nasz”, odcinając się od dwóch grup swoich czasów. Wpierw od hipokrytów, modlących się, „żeby się ludziom pokazać” (Mt 6,5). Modlitwa chrześcijańska nie ma innego wiarygodnego świadka oprócz własnego sumienia, w którym nawiązuje się intensywny, stały dialog z Ojcem: „Gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu” (Mt 6, 6). Następnie Jezus odcina się od modlitwy pogan, którzy myślą, że „przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani” (Mt 6, 7). Mówi: kiedy się modlisz, zwróć się do Boga jak syn do swego ojca, który wie, czego potrzebujesz, zanim go o to poprosisz (por. Mt 6, 8). Stawać przed Bogiem, zawierzając się Jego ojcowskiej miłości, wystarczy, by być wysłuchanym.

na podstawie: st (KAI) / Watykan, Zenit.org

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama