Strona główna
opoka.photoopoka.org.pl


2019-04-21 19:42
Małgorzata Strzelec / ks. Krzysztof Ordziniak

Mikstacka droga do Emaus

Mikstat: Czternaście lampek, symbolizujących czternaście spotkań ze zmartwychwstałym Panem zapłonęło podczas tradycyjnej procesji do Emaus.

Mikstacka droga do Emaus
Autor/źródło: Małgorzata Strzelec

Wiele osób słyszało o odpuście Emaus, który odbywa się co roku w Krakowie. Jednak zapewne niewiele osób wie, że  w niewielkiej miejscowości Mikstat( diecezja kaliska)  odbywa się procesja  do Emaus. Nawiązuje ona w swoim wymiarze duchowym do drogi,  w którą wybrali się uczniowie Jezusa.  Uczniowie Jezusa mieli do pokonania 12 kilometrów, więc sporo czasu na rozmyślanie, refleksję i na spotkanie, niezwykłe ze zmartwychwstałym Mistrzem. Nie rozpoznali Go początkowo, trzeba było by połamał dla nich chleb. Poznali Go przy łamaniu chleba. Mikstacka droga do Emaus jest znacznie krótsza, ale i ona stanowi okazję do modlitwy, refleksji, ale i publicznego wyznania wiary w zmartwychwstanie.  Wyruszają na nią mikstaccy parafianie już od pokoleń, zawsze w Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego o godz. 15:00. Od kilku lat zanim wyruszymy, by ogłosić światu radosną nowinę o tym, że Chrystus zmartwychwstał, prawdziwie zmartwychwstał spotykamy się w kościele farnym pw. Świętej Trójcy na nowennie do Bożego Miłosierdzia. Rozpoczęliśmy  ją  w Wielki Piątek, więc to już trzeci dzień, w którym Jezus polecił, św. Faustynie „sprowadź mi wszystkie dusze pobożne i wierne, i zanurz je w morzu miłosierdzia mojego; dusze te pocieszyły mnie w drodze krzyżowej, były tą kroplą pociech wśród goryczy morza. (Dz. 1214)”. Prowadzący nowennę ks. kan. Krzysztof Ordziniak prosił o włączenie w modlitwę tych, którzy zginęli  w zamachach w Sri Lance oraz wspólnotę chrześcijan żyjących w Jemenie, która Wielki Post musiała przeżywać bez obecności kapłanów,  bo ich w tym  kraju nie ma.  Po modlitwie nowennowej wyruszyliśmy w naszą mikstacką drogę do Emaus. Prowadzi ona z kościoła farnego do Diecezjalnego Sanktuarium Świętego Rocha.

Z krzyżem, paschałem, figurą Chrystusa zmartwychwstałego, feretronami i sztandarami,  wyszliśmy na ulice naszego miasteczka, by  głosić światu radosną wieść. W naszej drodze do Emaus uczestniczyło trzech kapłanów: ks. kan. Krzysztof Ordziniak, ks. wikariusz Marcin Walczak i  pochodzący z naszej parafii ks. Mateusz Puchała.

Podczas tegorocznej procesji do Emaus, podobnie jak w ubiegłym roku mieliśmy okazję przeżyć 14 spotkań ze Zmartwychwstałym Panem. Rozważania poszczególnych spotkań odczytywali kapłani i przedstawiciele Domowego Kościoła. Podczas rozważania kolejnych spotkań ze zmartwychwstałym Panem zapalane były kolejne lampki. Czternasta została zapalona przy sanktuarium.

Nabożeństwo Droga Światła to stosunkowo nowy element w tradycyjnej procesji do Emaus. Z pewnością pomogło nam ono wniknąć w istotę spotkań Jezusa po zmartwychwstania z różnymi osobami,  w różnych sytuacjach. Zapewne skłoniło wielu do refleksji, w którym z tych spotkań odnaleźć możemy siebie i swoją aktualną sytuację życiową.

O godz. 16:00 rozpoczęła się Msza Święta. Była więc okazja do tego, by spotkać i dostrzec Jezusa przy łamaniu chleba, bo Pan przygotował dla nas ucztę. Wielu skorzystało z tego zaproszenia.

Za rok, znów w Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego mikstaccy parafianie wyrusza w procesji do Emaus. Bez niej trudno chyba wyobrazić sobie ten świąteczny czas.

Piękny duchowo był ten czas…



Podziel się tym materiałem z innymi:


 
Kliknij aby zobaczyć newsy zawierające wybrany tag: zmartwychwstanie, Mikstat, Eucharystia, procesja, Droga światła, paschał, Emaus, Alleluja