Papież: chleb i słowo to zasadnicze elementy chrześcijańskiego życia

W homilii wygłoszonej na Mszy w Molfetcie, mieście, gdzie don Tonnino był biskupem, Papież mówił o Jezusie, który daje się nam w chlebie i zachęca do bycia dla innych oraz o słowie Jezusa, które pomaga przejść przez życie.

Po wizycie w rodzinnej miejscowości don Tonnino Papież udał się helikopterem do Molfetty, miasta, gdzie był biskupem. Tam odprawił Mszę, w czasie której w homilii nawiązał do dzisiejszych czytań (Dz 9, 1-20; J 6, 52-59). Mówią one o nawróceniu Szawła oraz rozmowie Jezusa z Żydami, którzy nie rozumieją, że Pan chce im dać jako pokarm Swoje ciało. Franciszek zwrócił uwagę na dwa kluczowe słowa.

Jednym z nich jest chleb, podstawowy pokarm dla życia. Papież zaznczył, że w  Ewangelii Jezus daje nam siebie jako Chleb, przez co wchodzimy z Nim w szczególną, życiodajną relację. Wtedy też oddający się nam Bóg karmi nas miłością, a my przyswajamy sobie Jego mentalność.
    “Kto karmi się Eucharystią, przyswaja sobie tę samą mentalność, co Pan. On jest Chlebem łamanym dla nas, a kto Go przyjmuje, staje się z kolei chlebem łamanym, który nie powstaje na zaczynie pychy, ale daje się innym: przestaje żyć dla siebie, dla własnego sukcesu, dla posiadania czegoś lub stania się kimś, ale żyje dla Jezusa i jak Jezus, czyli dla innych. Życie «dla» to znak wyróżniający tych, którzy spożywają ten chleb, «znak firmowy» chrześcijanina. Przed każdym kościołem można by wywiesić o ogłoszenie o następującej treści: «Po Mszy św. nie żyjemy już dla siebie, ale dla innych». Don Tonino tak żył: był wśród was jako biskup-sługa, pasterz, który stał się ludem, który przed tabernakulum uczył się, jak dawać siebie na pokarm dla ludzi. Marzył o Kościele głodnym Jezusa i nietolerancyjnym wobec wszelkiej światowości, o Kościele, który «umie dostrzegać ciało Chrystusa w niewygodnych tabernakulach nędzy, cierpienia, samotności». Ponieważ, jak mawiał, «Eucharystia nie toleruje siedzącego trybu życia», a bez wstania od stołu pozostaje «sakramentem niedokończonym».”

Obok chleba drugim zasadniczym elementem chrześcijańskiego życia jest słowo. Papież przypomniał, że Żydzi zaciekle dyskutowali, zastanawiając się, jak Jezus może dać swoje ciało na pożywienie. Kryje się w tej dyskusji atmosfera defetyzmu.

    “Przypomina je wiele naszych słów: jak Ewangelia może rozwiązać problemy świata? Jaki jest pożytek z czynienia dobra pośród tak wielkiego zła? I tak popadamy w błąd tych ludzi, sparaliżowanych dyskutowaniem o słowach Jezusa, zamiast zgodzić się na przemianę życia, o którą prosi. Nie zrozumieli, że Słowo Jezusa ma służyć przejściu przez życie, a nie by usiąść i mówić o powodzeniach i niepowodzeniach. Don Tonino właśnie w okresie wielkanocnym życzył przyjęcia tej nowości życia, przechodząc w końcu od słów do czynów. Dlatego napominał tych, którzy nie mieli odwagi, by się zmienić: «specjalistów zakłopotania. Pedantycznych księgowych plusów i minusów. Tak roztropnych i ostrożnych, że raczej umrą niż się ruszą ». Jezusowi nie odpowiada się według wyrachowania i wygody chwili, ale przez «tak» całego życia. On nie szuka naszych refleksji, ale naszego nawrócenia.”

Przykładem tego nawrócenia jest Szaweł, który spotkał Pana pod Damaszkiem. On wszedł w jego życie i Paweł postanawia ofiarować je innym. Chrześcijanin bowiem musi być „kurierem nadziei”, aby swoim życiem dawał proste i radosne świadectwo o zmartwychwstałym Jezusie. Paweł staje się posłuszny Jezusowi, uczy się pokory, aby wyzbyć się siebie. Wsłuchał się w słowo Jezusa i ono przemieniło jego życie.

Po Mszy w Molfetta Papież powrócił do Watykanu.

Źródło: www.vaticannews.va

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama