Papież na audiencji: Msza św. jest prawdziwą modlitwą

Dzisiejszą katechezę Franciszek poświęcił tematowi Eucharystii jako modlitwie. Na wstępie postawił pytanie: czym jest modlitwa?

„Msza św. jest modlitwą, co więcej jest modlitwą par excellence, najwspanialszą, najbardziej wzniosłą, a zarazem najbardziej «konkretną». Jest to bowiem spotkanie miłości z Bogiem poprzez Jego Słowo oraz Ciało i Krew Jezusa” – tymi słowami Papież rozpoczął katechezę.

„Jest to przede wszystkim dialog, osobista relacja z Bogiem. Człowiek został stworzony do osobistej relacji z Bogiem: do relacji, która znajduje swoje całkowite spełnienie wyłącznie w spotkaniu ze swoim Stwórcą. Droga życia prowadzi w stronę ostatecznego spotkania z Panem. (...) Wszyscy zostaliśmy stworzeni, aby wejść w doskonały związek miłości, w nieustannym dawaniu siebie i przyjmowaniu siebie, aby w ten sposób znaleźć pełnię naszego istnienia” – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek zaznaczył, że Msza św. jest uprzywilejowanym czasem przebywania z Jezusem, a dzięki Niemu także z Bogiem i ludźmi. Jesteśmy bowiem powołani do tego, aby być z Jezusem, także w milczeniu.

„Modlitwa, jak każdy prawdziwy dialog, jest także umiejętnością pozostawania w milczeniu, w dialogu są bowiem momenty milczenia, w milczeniu razem z Jezusem. Kiedy idziemy na Mszę, czasami przychodzimy pięć minut wcześniej i zaczynamy rozmawiać z osobą, która jest obok. Ale to nie jest czas na rozmowę: to czas na przygotowanie się do dialogu w milczeniu. To czas na skupienie, aby przygotować się na spotkanie z Jezusem. Milczenie jest bardzo ważne. Przypominacie sobie to, co mówiłem tydzień temu: nie idziemy na przedstawienie, idziemy na spotkanie z Panem, a milczenie towarzyszy nam i przygotowuje nas do tego. Trwać w milczeniu razem z Jezusem. Z tajemniczego milczenia Boga wypływa Jego Słowo, które rozbrzmiewa w naszym sercu. Sam Jezus uczy nas, jak naprawdę można «przebywać» z Ojcem i ukazuje to swoją modlitwą” – kontynuował Papież.

Ojciec Święty zwrócił uwagę, iż Jezus ucząc uczniów modlitwy podreślił, że najpierw trzeba z synowską ufnością mówić do Boga: „Ojcze”. „Kto bowiem nie potrafi powiedzieć do Boga «Ojcze» – zaznaczył Papież - ten nie jest też zdolny do tego, aby się modlić”. Z pokorą więc, w postawie dziecka, należy zaufać Bogu i wejść z Nim w zażyłość, wiedząc, że On pamięta i troszczy się o nas.

Franciszek podkreślił, iż w modlitwie ważna jest także inna predyspozycja, którą posiadają dzieci, mianowicie zdolność do zadziwienia.

„Dziecko zawsze zadaje tysiące pytań, ponieważ chce odkryć świat i zadziwia się nawet małymi rzeczami, bo dla niego wszystko jest nowe. Aby wejść do królestwa niebieskiego, trzeba być zdolnym do zadziwienia. Czy w naszej relacji z Panem na modlitwie potrafimy być zadziwieni, a może myślimy, że modlitwa to gadanie do Pana tak jak to robią papugi? Nie, to zaufanie i otwarcie serca na to, by Bóg mógł nas zadziwić. Czy dajemy się zaskoczyć Bogu, który jest Bogiem niespodzianek? Spotkanie z Panem jest bowiem zawsze spotkaniem żywym, nie spotkaniem muzealnym. To żywe spotkanie i my idziemy na Mszę, a nie do muzeum. Idziemy na żywe spotkanie z Panem” – mówił Franciszek.

Odwołując się do spotkania Jezusa z Nikodemem Papież przypomniał, że Mistrz z Nazaretu mówił mu o potrzebie „narodzenia się na nowo”, czyli powrotu do posiadania smaku, radości, zachwytu nad życiem. Czy jest to możliwe? - pytał Franciszek, zaznaczając, że to pragnienie łatwo utracić z powodu nadmiernej aktywności, wielu spraw do załatwienia, które sprawiają, że nie pozostaje za wiele czasu i tracimy z pola widzenia to, co jest najistoniejsze: nasze życie duchowe.

Na zakończenie Franciszek wskazał, że Jezus nas zaskakuje, bo kocha nas także w naszych słabościach. Można powiedzieć – stwierdził Papież – że kiedy w czasie Mszy przyjmujemy Komunię św., to wtedy Pan spotyka się z naszą słabością, aby doprowadzić nas do naszego podstawowego powołania: aby być na obraz i podobieństwo Boga. To jest podstawą Eucharystii, to jest modlitwą.

pp/rv

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama