Zachód milczy wobec Syrii

Kard. Sako, katolicki patriarcha z Iraku, skomentował atak Turcji na Syrię. Wskazywał na bezsens działań. Pytał: po co zmuszać ludność do ucieczki ze swoich ziem w poszukiwaniu spokoju? Odniósł się także do planowanej podróży apostolskiej papieża do Iraku.

Chaldejski Patriarcha Babilonu wyraził swoje zaniepokojenie ewentualnym atakiem Turcji także na Irak, gdyż kraje te mają wspólną granicę i mieszka tam wielu Kurdów. „Niestety Zachód milczy, zamknął oczy wobec cierpienia tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci. Gdzie skończą nasze kraje z tym wielkim obciążeniem śmierci i przemocy, gdzie tylu ludzi zostało zabitych, wielu jest rannych, rodziny rozbite, bez domów, szkół, infrastruktury?” – zastanawiał się iracki hierarcha.

Zdaniem kard. Sako za decyzjami prowadzącymi do takiej destrukcji stoją osoby, które za najważniejsze uważają własne interesy ekonomiczne, polityczne, społeczne, religijne, czy etniczne. Przypomniał, że jakakolwiek przemoc podejmowana w imię religii jest grzechem, jak i każda korupcja, czy złodziejstwo. Wezwał przywódców religii muzułmańskiej do refleksji nad przyczynami dziejącego się zła, terroryzmu na Bliskim Wschodzie. „Wszyscy mówimy, że jesteśmy ludźmi wierzącymi – powiedział iracki purpurat – ale wiara i religia to są dwie różne rzeczy. Możemy bowiem żyć według reguł danej religii, ale być niewierzącymi”. Potrzebna więc jest praca w szkołach, kościołach i meczetach nad formacją prawych sumień.

Chaldejski Patriarcha Babilonu wyraził jednocześnie pragnienie przyjazdu Papieża do Iraku. „Franciszek bardzo chce przywieźć nam przesłanie nadziei i pojednania – stwierdził. – Jego obecność wśród nas byłaby wielkim znakiem pokoju nie tylko dla nas, ale dla całego Bliskiego Wschodu, poczynając od bliskiej Syrii”.

Źródło: www.vaticannews.va

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama